fbpx Czyje dziecko na wakacje? | Strzelec Opolski

Czyje dziecko na wakacje?

Czyje dziecko na wakacje?

Artykuły : 
Numer wydania: 
Na jakich zasadach zostały przeprowadzone nabory dzieci na letni wypoczynek w szkole podstawowej w Jemielnicy? - pyta Czytelnik. - Każde dziecko otrzymało kartę zgłoszeniową, a tylko niektóre się dostały. Moje dziecko się nie zakwalifikowało, a sąsiadów - tak. Co roku wybierane są te same dzieci... Niech wreszcie ktoś zacznie dzieci traktować jednakowo.

Jak się okazuje, sprawa jest dość poważna. Debatowali nad nią radni na ostatniej sesji rady gminy. Wypoczynek jest organizowany w ramach programu profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych. Aby wziąć w nim udział, trzeba spełnić konkretne kryteria. Głównymi adresatami wakacyjnej rekreacji są dzieci z rodzin niepełnych lub w których występuje problem alkoholowy, przemoc, wielodzietność, niepełnosprawność, długotrwała choroba (dzieci, ich rodziców albo rodzeństwa). Jednym z kryteriów jest niski dochód w rodzinie, ale niekoniecznie trzeba spełniać tylko ten warunek...

- Ludzie tak naprawdę nie wiedzą, że u ich sąsiadów dochodzi do domowej przemocy. Co z tego, że niektóre rodziny mają pieniądze, jeśli dzieci są tam nieszczęśliwe i trzeba im zrekompensować nieprzyjemne chwile - mówi Jan Górecki, przewodniczący gminnej komisji rozwiązywania problemów alkoholowych. - Komisja dokładnie bada każdy przypadek. Radzimy się psychologa szkolnego, pań z OPS-u, zasięgamy informacji gdzie się da, by na wypoczynek skierować dzieci, które naprawdę tego potrzebują.

Miejsc na tzw. półkoloniach (choć nie są to typowe półkolonie) w tym roku jest 60, a kart zgłoszeniowych wpłynęło 99. Nauczyciele rozdali karty wszystkim uczniom, ale podkreślali przy tym, że tylko niektórzy z nich dostaną się na wakacyjne zajęcia.

- Problem w tym, że komisja nie dołączyła do wniosków kryteriów uczestniczenia w wypoczynku - mówi dyrektorka szkoły, Danuta Kapica. - Mówiliśmy dzieciom o tych warunkach, ale przydałoby się też dołączyć je na piśmie.

- Nie można kart dawać wszystkim - uważa radna Cecylia Pyka. - 39 dzieci było bardzo rozgoryczonych, kiedy widziało, że ich koledzy się dostali a one nie...

- Nie możemy dzieci trzymać pod kloszem. Powinny uczyć się, że nie zawsze dostają wszystko, co chcą. Tak jest w życiu - uważa dyrektorka.

Za tym, by rozdawać karty wszystkim dzieciom, przemawia też inny argument. Chodzi o to, by wszystkie miejsca na półkoloniach były zajęte. Gdyby rozdano tylko 60 wniosków, część mogłaby zostać niewypełniona, a wówczas trzeba by robić dodatkowy nabór. To rodzi niepotrzebne zamieszanie i kolejne dylematy.

Najrozsądniej będzie jeśli w przyszłym roku komisja rozwiązywania problemów alkoholowych po prostu dołączy do wniosków kryteria, na podstawie których dzieci będą przyjmowane na wypoczynek. Wówczas rodzice sami zweryfikują, czy mają podstawy, by wypełniać kartę, czy nie.

JL

Absolutorium dla wójta

Na sesji jednogłośnie udzielono wójtowi absolutorium. Radni wysłuchali pozytywnej opinii Regionalnej Izby Obrachunkowej o działaniach wójta. RIO uznała je za rzetelne, celowe i legalne. - Dziękuję – mówił Joachim Jelito do radnych i przypomniał, że nie zawsze absolutorium było jednogłośne. – Niektórzy radni poprzedniej kadencji zawsze byli na „nie”, mimo pozytywnych opinii RIO. W tej radzie nie ma złośliwych osób. Dziękuję za zaufanie. Obiecuję dalej pracować dla dobra gminy.

Komentarze

Odpowiedz